W dużym uproszczeniu strony WWW dzielimy na:
1. Prywatne
2. Firmowe
Strony firmowe z założenia powinny zarabiać, choć nie koniecznie musi to oznaczać sprzedaż produktów czy usług…
Mogą „zarabiać” poprzez dostarczanie potencjalnym klientom informacji o firmie (np. kontakt, branża w której działa firma, referencje, informacje o cenach i aktualnych promocjach), czy poprzez budowanie wizerunku (rozpoznawalności marki) firmy.
Troszkę inaczej wgląda to w przypadku stron prywatnych, co nie znaczy, że taka strona nie może zarabiać, choćby na „swoje utrzymanie”…
Najpopularniejsze metody, to różnego rodzaju programy wyświetlające reklamy, jak np. Google Adsense czy AdTaily…
W przypadku systemów takich jak Google AdSense, zarabiamy za każdym razem gdy ktoś kliknie w wyświetlaną reklamę…
Przykładowa reklama:
.
W przypadku np. AdTaily zarabiamy kiedy ktoś zdecyduje się umieścić swoją reklamę na naszej stronie WWW za pomocą specjalnego widget’u.
Przykładowy wygląd widget’u:
(W pełni działający możecie obejrzeć w menu po prawej stronie)
.
Można też zarabiać biorąc udział w różnego rodzaju programach partnerskich, jak choćby mBank.net.pl, Novem, Bankier, czy Groupon…
W tym wypadku zazwyczaj zarabiamy, gdy użytkownik za pomocą specjalnego (naszego) linka przejdzie na odpowiednią stronę WWW i (zazwyczaj) wykona jakąś określoną akcję, np. rejestracja w serwisie czy zakupy…
.
A skoro już jesteśmy przy linkach, to warto zauważyć, że duża (większość?) część linków wychodzących z naszej strony ma zadania czysto informacyjne…
Np. wskazanie źródła informacji, link do opisywanego programu czy usługi, czy np. odesłanie do Wikipedii…
Na takich linkach z założenia nie zarabiamy…
Co nie znaczy, że nie można spróbować, i to przy zachowaniu ich użyteczności dla czytelnika…
.
Od jakiegoś czasu (z pewnymi przerwami) testuje system automatycznego przechwytywania linków wychodzących, i kierowania ich do miejsca docelowego poprzez specjalnie przygotowaną stronę.
Z technicznego punktu widzenia wygląda to następująco:
1. Specjalny skrypt (JavaScript) po wyświetleniu strony wyszukuje linki wychodzące, i modyfikuje je tak, by wskazywały na specjalnie w tym celu przygotowaną stronę WWW.
Skrypt nie modyfikuje m.in. linków wewnętrznych, oraz innych z „listy wyjątków”
2. Po kliknięciu w link, czytelnik/użytkownik jest przekierowywany na przygotowaną w tym celu stronę WWW.
Na tej stronie można zamieścić reklamę, zachętę do jakiejś akcji, czy też…
3. Po zdefiniowanym czasie czytelnik/użytkownik jest przenoszony na docelową stronę.
Możemy też dodać możliwość bezpośredniego/natychmiastowego przejścia na docelową stronę.
.
System OutLink został wdrożony we współpracy z PRyC.pl, a jak działa możecie się przekonać klikając na jeden z poniższych linków:
1. PRyC.pl – adres dodany do „listy wyjątków”
2. Google.pl – Adres spoza „listy wyjątków”, dla niego skrypt ustawi przekierowanie
.
Jak widać, całość działa bezproblemowo, i raczej w sposób nieuciążliwy dla użytkownika…
A implementacja na stronie WWW (np. blogu) ogranicza się do wklejenia krótkiego kodu:
<script type=”text/javascript”
src=”http://pryc.eu/add/outlink/rpl/outlink.js”></script>
.
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, byście wkleili powyższy kod na swoją stronę, i przetestowali samemu jego działanie… :-)
Przy okazji działa to jako swego rodzaju anonymizer, powodując, że w statystykach wejść na stronę docelową nie będzie widać Waszego serwera, a serwer „pośredniczący”








Pingback: ZgadujKody.pl, czyli… plagiat! | Rembiejewski.pl